Tak
samo jak każdy inny książkoholik uwielbiam zakładki do książek. Ostatnio trochę
się przeraziłam bo na Targach Książki w Warszawie 2016 udało mi się uzbierać
ponad 50 zakładek! Jak więc możecie się domyśleć, wyjazd na targi książek w
Warszawie uważam za upolowany… hm… hm… tzn. udany.
Spokojnie, nie będę Was zanudzać moimi wszystkimi zakładkami jedynie tymi
ulubionymi oraz tym skąd do mnie przywędrowały.
Pierwsza
grupa należy do zakładek, które kupiłam w Empiku ( zazwyczaj na wyprzedaży).
Ulubioną jest ta zakładka magnetyczna z kolażem Szymborskiej zatytułowana
„przystojny szuka żony”.
Kolejną
grupę stanowią zakładki z księgarni internetowych. Dodawane do zamówienia.
Miałam ich dużo więcej, jednak stanowią moją ulubioną grupę zakładek do
rozdawania innym książkoholikom.
Tutaj
znajduje się zbieranina różności. Zakładka z biblioteki, bardzo ładna z
Lublina, prezentowa znad morza i będąca dodatkiem do magazynu oraz taka zrobiona z
pamiątki po weselu.
Nie
chciałabym być gorsza, pomyślałam sobie, a co mi tam ja też potrafię zrobić
piękne zakładki… Tak, no cóż.. nie udało się, a mimo to mam do nich ogromny sentyment.
Zakładka pingwin jest zakładką magnetyczną wykonaną z papieru na dole pingwina widać dzióbek długopisu. Miło mnie zaskoczyło jak bardzo łapki okazały się poręczne. ;)
A jakie są Wasze ulubione zakładki?




